Informatyk oferujący szkolenia? Świat staje na głowie!

Artykuł ukazał się w portalu „Nowoczesna firma” w 2011 roku

Decydując się na wprowadzenie w naszej firmie szkoleń przez Internet stajemy przed dylematem: którego dostawcę rozwiązań e-learningowych wybrać? Jest to jedna z najważniejszych decyzji, jaką musimy podjąć, a sytuację komplikuje fakt, że tego typu ofert na rynku jest sporo. Rzecz dotyczy e-learningu i tego, jakie firmy oferują tego typu rozwiązania.

Generalnie rzecz ujmując, e -learning jest oferowany przez dwie grupy firm – wywodzące się z branży informatycznej oraz ze szkoleniowej. Z dofinansowania na e-biznes skorzystało wiele firm, również takich, które postanowiły stworzyć platformę e-learningową i w konsekwencji oferować ją klientom. Zauważalna część z nich, to wywodzące się z firm informatycznych chcących rozszerzyć swoją aktualną ofertę. I trafiło na e-learning, czyli na szkolenia. Zmiany nastąpiły też po stronie kupujących – oto całkiem często zdarza się, że usługę e-learningową kupują informatycy (są włączani do zespołów, a ich rola nie sprowadza się tylko do opinii czysto technicznych).

Powoduje to kilka konsekwencji, jako reprezentujący rynek szkoleniowy nie chcę pisać „zagrożeń”, choć powinienem.

Na czym polega zmiana?

Tak sprzedający jak i kupujący koncentrują się na tym, na czym się znają. Raporty, bezpieczeństwo systemu, analityka, wygląd platformy od strony administratora – sprzedawane i kupowane jest oprogamowanie. A e-learning to nie jest oprogramowanie. Technologia w e-learningu jest bazą, jest warunkiem sine qua non skutecznego funkcjonowania, ale nie jest kluczowa. Samo narzędzie można porównać do pojawienia się trenera w sali szkoleniowej. I tu i tu warunek podstawowy został spełniony. Jaki jednak będzie efekt szkolenia zależy od umiejętności i przygotowania trenera oraz chęci i zaangażowania grupy?

Podobnie w e-learningu – kluczowe jest rozumienie biznesu klienta, poznania uczestników procesu, właściwa metodyka, właściwa interesująca treść kursów i całego procesu, dbałość o jakość na każdym etapie, motywowanie uczestników, by często i regularnie korzystali z tego narzędzia. Wdrożenie e-learningu zakłada zmianę wszystkich procesów szkoleniowych i poukładanie ich na nowo, by wiedzę przenieść do kursów a umiejętności ćwiczyć na szkoleniach w sali. Utrwalenia i powtórki również można odbywać via platforma oszczędzając czas i redukując koszty.

Czy w związku z tym informatycy mają zająć się budowaniem procesów szkoleniowych w organizacjach? Czy informatycy/ programiści mają zająć się wspieraniem celów biznesowych klienta? To oni mają planować najbardziej efektywne formy wykorzystania e learningu czyli blended learning?

Być może zmieniło się coś na rynku, czego nie zdążyłem zauważyć.

Prawnicy projektują strony www; doradcy podatkowi robią team building; specjaliści od programów lojalnościowych sprzedają samochody, a specjaliści od coachingu sprzedają zaawansowane oprogramowanie dla logistyki…

Jeśli tak jest, to moje wyżej wyrażone zagrożenia są bez sensu, za co przepraszam.

Autor:

Tomasz Hoffmann, Prezes Zarządu Learn Up

BACK